mój mały blog |
:: :: |
Niektórzy nie dobeniają tego co mają... |
Dziś wracając z uczelni wysiadłam dużo wcześniej, żeby zobaczyć co to za stajnia, która widziałam jadąc na uczenie. Po ciężkich poszukiwaniach wejścia na plac wstąpiłam do cudownego świata koni.![]() Okazało się bowiem, że jest to teren CWKS Legia Warszawa. Przed moimi oczami ukazały się stajnie i konie, które akurat chodziły w lonżowniku i na padoku. Okazało się, że teoretycznie prowadzą jazdy ala tam jest tylko sekcja skokowa,jazdy są prowadzone w grupach, a ja chcę zapisać się do klubu jeździeckiego gdzie będę mogła doskonalić i uczyć się dalej skokowo i ujeżdżeniowo. Będąc tam ogarniał mnie taki spokój, tak błogo jakoś się czułam. Ostatnio coraz częściej się przekonuję o tym, że moje życie musi być związane t końmi, muszę koniecznie mieć własnego konia, nie wiem jak to zrobię ale kiedyś wam opiszę jaki on jest... mmm ![]() To postanowienie od którego nigdy się nie uwalniałam mobilizuje mnie do tego, by krztałcić się,by nie dawać za wygraną(nawet jak czegoś ni w ząb nie rozumiem -> patrz: ostatnie zajęcia) bo to, da mi pracę i pozwoli mieć swojego konia. Będąc tam uświadomiłam sobie, jak niektórzy nie doceniają tego co mają. Mają konia, a tak naprawdę nic dla polepszenia swoich relacji z nim nie robią, i wszystko jest na pokaz. Gdy koń stoi w stajni nie pójdą do niego przyzwyczaić go do dotyku np: kolo uszy (bo tego nie lubi) tylko mówią, że to ich koń.. No dosyć tego ide robić dwie prace na jutro. |